wsteczzurück

Galeria 2007

Les Baux de Provence, Avignon, Figueras

 19. - 26. sierpnia

Barcelona, Montserrat, Montpellier

Podróżą w czasie można by nazwać ośmiodniową wycieczkę Polonii z Tyrolu do Avignon, potem do Figueras i Barcelony, którą odbyliśmy w sierpniu 2007 roku. Zanurzyliśmy się w przeszłość zaraz na początku, zwiedzając średniowieczną siedzibę papieską, chodząc po krużgankach papieskiego pałacu. Chociaż jej przedsmak mieliśmy już w ruinach zamku Les Baux, górującego nad Prowansją. Po wieczorze, spędzonym w nastrojowym starym mieście Avignon, nastąpiło drugie zanurzenie - tym razem w świat sztuki. To muzeum Salvador´a Dali w Figueras, z jego znakomitymi wizualnymi zabawami.

I zaraz potem Barcelona, światowa stolica architektury, z udziwnioną, ale zawsze interesującą i niecodzienną sztuką Antonio Gaudi’ego. Barcelona stała się dzięki niemu Mekką architektury, ale niestety ostatnio, także Mekką złodziei, którzy są jak gdyby wszechobecni w tym mieście. To oni z tak urokliwych miejsc  jak "Parc Güell" czy też "Las Ramblas" przywołują nas do rzeczywistości.

I tak, gdy barcelońska przygoda dobiegła końca, znaleźliśmy się znów we Francji, w jednym z najpiękniejszych miast Prowansji, pełnym uroku Montpellier. Szkoda, że mogliśmy tam być tak krótko.   

Mimo nie zawsze miłych doświadczeń, znakomicie zgrana grupa wycieczkowiczów z Tyrolu, Vorarlbergu, z Zurichu, z Wiednia, z Monachium oraz z Polski wróciła w czas teraźniejszy w znakomitym nastroju, choć na niektórych twarzach widać było już trudy intensywnej podróży, nie tylko czasie, ale i w przestrzeni.

Adam Dyrko, wrzesień 2007

Unsere achttägige Reise führte insgesamt 46 erkundungsfreudige Personen (aus Vorarlberg, Tirol, Wien, München und Polen) zunächst nach Avignon, dann Figueres sowie Barcelona und abschließend nach Montpellier. Gleich am ersten Tag folgten wir dem Pfad in die Vergangenheit mit unserer Besichtigung der Schlossruinen „Les Beaux“, die nicht nur durch ihre einzigartige - über der Provence emporragende - Lage bestachen sondern uns auch mittels diverser Ausstellungsstücke, wie etwa einem Katapult, an den damaligen Schauplatz des Geschehens zurückbeförderten.

Als ob die Zeit im Mittelalter stehen geblieben wäre, fanden wir uns danach im „Palais du Pape“ wieder. Umgeben von gigantischen Sälen, deren Wände von unzähligen Bildern geziert wurden, forschten wir eine Weile später den Weg zu seiner Terrasse aus, die uns einen herrlichen Ausblick auf die malerische Altstadt von Avignon gewährte. Diese wurde dann sogleich der Programmpunkt des bevorstehenden Abends.

Am nächsten Tag tauchten wir ab in die Welt der Kunst usw. im Museum von Salvador Dali in Figueres: die Vielzahl der dort präsentierten surrealistischen Gemälde sowie auch das von Betoneiern gekrönte Gebäude machen dieses Denkmal Dalis zu einem Gesamtkunstwerk.

Danach führte uns unsere Reise weiter nach Barcelona - eine Stadt geprägt von reizvollen Kontrasten zwischen Tradition und Hypermoderne sowie ein Mekka der Architektur, dank Antonio Gaudi. Auch wenn unsere Sightseeing-Tour kurzzeitig von zwei Diebstählen getrübt wurde, machten die Besuche (u.a.) im Museum „La Perdrera“, sowie „Parc Güell“, Sühnetempel „Segrada Familia“, am Markt „La Boqueria“ oder spätestens in einer original katalanischen Bar auf der „Las Ramblas“ wieder einiges wett.

Der letzte Stopp war Montpellier in der Provence. Wir flanierten den von Musikanten und Creperien gesäumten Hauptplatz entlang, ergründeten die schmalen Seitengassen und einige versuchten sich am Markt im Feilschen „en francais“.

Nach einer viel zu kurzen Nacht (mit ausgiebigem „Cha, cha, cha“), in der wir alle eine sehr gelungene Woche Revue passieren ließen, traten wir wehmütig die Heimreise an.

Beata Wasilewski, September 2007

Kliknij na zdjęcia, aby je powiększyć

 Klick auf die Fotos, um sie zu vergrößern

Zdjęcia: Zofia Beklen, Hedwig Defant, Iza Lipinska, Halina Piatek, Beata Wasilewski, Magdalena Wasilewski, Adam Dyrko, Hans Grosch, Adam Kos, Krzysztof Miendlarzewski, Jerzy Tomala, Bogdan Wasilewski

Counter